RSS
 

Notki z tagiem ‘refleksje’

spadł śnieg…

07 gru

a rano założyłem zimówki (w końcu)… gdy tylko odebrałem samochód – zaczęło padać i zrobiło się biało… czasem się wszystko układa…

bronię się przed „przedświąteczną gorączką” – nic z tych rzeczy! Żadnego zabiegania, martwienia się na zapas. Jak ktoś lubi, niech se biega. Ja owszem biegam, ale nie po sklepach. A gorączka również była, ale zbiłem panadolem i dobrym grzańcem.  Świętami, to  się będę zajmował (przejmował) dopiero po dwudziestym,a kolędy śpiewał od 25-go!  Wszystko ma swój czas. Teraz jest czas zupełnie inny… słuchamy sobie Nocnego Złodzieja – ma facet gadanę… („charyzmat ” jak mówią niektórzy) – w każdym razie to co mówi do nas przemawia… siadamy sobie  i słuchamy… udostępniałem już na dudiblogowym facebooku – ale wiem, że nie wszyscy tam są – więc upubliczniam i polecam także tutaj – przekaz jest na tyle uniwersalny, że nie tylko katolicy mogą posłuchać tego dominikańskiego mnicha….

Co jeszcze? Jeszcze byliśmy na The Human Experience. Dokument bardzo duszoszczipatielnyj – zrobiony w amerykańskim stylu – poruszający emocje …  może nawet zbyt bardzo? O to podobno dzisiaj chodzi – poruszyć emocje = mieć skuteczny przekaz. Film pokazuje świetną historię i skłania widza do stawiania ważnych pytań o podstawowe wartości w życiu… Dokument o dwóch braciach, którzy ruszają w świat w poszukiwaniu sensu życia – mieszkają z bezdomnymi w Nowym Jorku, wraz z grupą surferów pomagają biednym i chorym dzieciom w Peru, przebywają w kolonii trędowatych… Jest też ciekawy wątek pojednania z ojcem. Pytania jakie stawiają sobie bohaterowie filmu zostają na długo w widzu i ostatecznie traktuje je jako swoje i zostaje z nimi po projekcji… .  Odpowiedzi na pewno łatwo się nie znajdzie, ale czasem wystarczy, że pojawią się tylko pytania… Na przykład takie: po co żyję? Poza tym jakoś tak romantycznie: człowiek sobie uświadamia , że ma serce i przy okazji patrzy w serce. A dobrze jest od czasu do czasu sobie w serce popatrzyć – choćby przy okazji oglądania epatującego emocjami amerykańskiego dokumentu … Film świetny dla młodych…  Jacula z Maćkiem bardzo poruszeni – wyszły z tego fajne pogaduchy… Gdybym robił w edukacji, zaraz bym w klasach pokazywał… Poniżej trailer:

 

 

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

dla odmiany

16 maj

zacznę dziś od cytatu. Przedzieram sie bowiem przez Terzaniego, o którym Kapusciński pisał, że jego twórczość można czytać jak poezję . I rzeczywiście tak jest. Co prawda ponad 700 stron ekhm… onieśmiela… , ale czytanie tej książki jest jak wchodzenie na wielką górę, podczas którego człowiek nie tyle się męczy, co podziwia wszystko, co się przydarza po drodze. A u Terzaniego jest co podziwiać! To moje pierwsze spotkanie z tym reporterem i na pewno nie ostatnie, gdyż nawet bez rekomendacji Kapuścińskiego widać, że ma się do czynienia z wielkim pisarzem, który widzi głębiej, więcej , dalej i postrzega jakby poza horyzont… Mój kajecik z cytatami zapełnia się w szybkim tempie, a żoncia się śmieje i mówi, że lepiej żebym sobie tą ksiązkę kupił, niż ją przepisywał… ;) Poza tym : ludzi najłatwiej poznać „po gębie”, a Tenzaniemu dobrze z oczu patrzy:

to był wstęp, a teraz cytat (od którego jednak nie zacząłem):

„Nie jesteśmy tylko tym co jemy i powietrzem, którym oddychamy. Jesteśmy także usłyszanymi opowieściami, bajkami , które usypiały nas w dzieciństwie, przeczytanymi książkami, muzyką, której słuchaliśmy, a także emocjami, jakich dostarczały nam obrazy rzeźby, wiersze.”

Tiziano Terzani w: Nic nie zdarza się przypadkiem s. 176

I zamyśliłem się nad tym tekstem, bo z jednej strony na to kim jestem mają wpływ rzeczy , na które nie mam wpływu i dzieją się niezaleznie od mojej woli(a czasem wbrew niej). To, myślę, tak w połowie… W drugiej połowie mają na mnie wpływ moje wybory. Książki, filmy, środowiska , ludzie – dziś równiez miejsca w internecie, portale , media, dalej: podróże, spotkania, rozmowy, wydarzenia ,edukacja, szkolenia , rekolekcje , kursy, praktyki- wszystko czemu daję posłuch , na co pozwalam, by działo się w moim życiu,co dostarcza jakiejś wiedzy i co budzi we mnie emocje – w jakiś sposób mnie kształtuje, i sprawia, że jestem kim jestem…

Niby oczywiste, ale warto to sobie uswiadomić. Dlaczego? Choćby dlatego, by dokonywać bardziej świadomych wyborów i w jakiś sposób – na tyle ile jest to możliwe i na ile to od nas zależy: tworzyć siebie.

to tyle, drugą część notki wycinam i umieszczam na myślach paradoksalnych, bo zdaje się, że bardzo tam pasuje

 

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Facebook
  • Vimeo