RSS
 

Notki z tagiem ‘przypadki’

chybcikiem o radościach, spóźnionym weekendzie i bieganiu w zimie na dodatek

12 paź

napiszę, że u mnie dzisiaj weekend i w poniedziałek mam sobotę a jutro niedzielę, w środę zaś wrócę do rzeczywistości. Wszystko dlatego, że w weekend pracowałem bardzo cężko w Poznaniu od siódmej rano do dwudziestaj pierwszej w piatek i sobotę, a w niedziele tak, żeby zdążyć na mecz. Maraton był – jak wiadomo.

Dziś chciałem się podzielić zawodową radością: żniwa, panie mieliśmy… w październiku. Odkąd pracuję w tej firmie jeszcze tak nie było,żebyśmy przez trzy dni po kilkanaściie godzin uwijali jak w ukropie. Wszystko przez zbieg okoliczności…. po pierwsze : koledzy z branży przywieźli przede wszystkim t-shirty, bezrękawniki i krótkie spodenki,żeby je wyprzedawać na koniec sezonu, po drugie duża część wesołej gromadki 6tyś maratończyków z przejęcia nie pomyślała , że będzie naprawdę zimno… a ja z racji, że pękła gumka i auto zepsute, pożyczyłem od brata większy samochód i zabrałem ze sobą niemal cały magazyn włącznie z czapkami , rękawicami i wszystkim co na zimę (to się nazywa szczęście w nieszczęściu). No i mieliśmy oblężenie trzydniowe, a koledzy z innych stoisk patrzyli na nas z zazdrością. A w niedzielę, na dwie godziny przed startem, to już wszyscy mieliśmy obłęd w oczach: zarówno kupujący jak i sprzedający. Człowiek przed startem przestaje myśleć racjonalnie (coś o tym wiem), więc wszyscy kupowali wszystko i za każdą cenę. Klimat był jak na tureckim targowisku (nie wiem jak jest na tureckim targowisku, ale tak mi się kojarzy) Jakoś udało się dociągnąć do startu o dziewiątej i wtedy nastała na stoisku wielka cisza. Szkoda, że nie sfotografowałem tego pobojowiska… potem jeszcze „dożynki” bo wielu sobie chciało kupić coś w nagrodę, pakowanie i do domu na mecz… Pobiliśmy wszelkie rekordy, a wynik przekroczył wielokrotnie nasze oczekiwania .

Radości tego dnia było więcej, bo po pierwsze – w końcu jakiś Polak wygrał maraton, przed Kenijczykiem (któremu temperatura dała w kość). O Kenijczykach na polskich biegach i swoich mieszanych uczuciach pisałem tutaj.

no i wieczorem nasi wygrali z Irlandią i awansowali do Euro (ale się darłem dając upust emocjom!)

czyli , proszę Państwa – jest dobrze! i nie weźcie tego za przedwyborczą agitację (swoją drogą: zrobiłem sobie Latarnika wyborczego i naprawdę się zdziwiłem ! znaczy – jeżeli chodzi o tyły, to wiedziałem , że na szarym końcu będzie Kukiz z PiSem, tuż przed Korwinem, bo ja – jak raczej nie byłem prawicowy, to ostatnio nie jestem jeszcze bardziej –  ale początek naprawdę mnie zdziwił… jutro se zrobię jeszcze jednego, dla pewności) ;)

* * *

przy okazji obiecany poradnik biegowego ubierania się na jesień i zimę (ze specjalnymi pozdrowieniami dla Jakiegoś Innego Anonima):

 

- temperatura powyżej zera: wystarczą zwykłe długie leginsy lub leginsy 3/4 jeśli jest cieplej, na górę wystarczy jedna warstwa z długim rękawem lub lekkie dwie (t-shirt + wiatrówka) albo długi rękaw i T-shirt na to.

- nieco poniżej zera: długie leginsy , bluza długi rękaw + kurtka dwuwarstwowa, lub bluza tymu softshell z bielizną

- poniżej dziesięciu stopni: leginsy ocieplane lub bielizna termiczna + spodnie „wiatrówki”, albo jeśli jest wiatr leginsy z membraną przeciwwiatrową lub spodnie ocieplane typu thermal  , na górę I opcja: kurtka biegowa zimowa (z dwóch warstw) + bluza długi rękaw lub bielizna termiczna, II opcja: bluza ocieplana, wiatrówka i bielizna III opcja dla zmarzluchów , trzy warstwy odziezy: bielizna, bluza ocieplana i kurtka, ale to już na wielkie mrozy. Do tego rękawice z membraną przeciwwiatrową i taka czapka.

generalnie: co człowiek to inne potrzeby i wszystko  wychodzi w praktyce.
Zestaw dla biegacza na jesień zimę powinien wyglądać tak:
- leginsy
- leginsy ocieplane
- koszulka długi rękaw
- koszulka typu thermal ocieplana
- wiatrówka
- kurtka biegowa dwuwarstwowa
opcjonalnie : bielizna termiczna
- rękawice z membraną, czapka

można zajrzeć na tę stronę , gdzie ładnie wszystko widać na modelkach i modelach :)

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Facebook
  • Vimeo