RSS
 

Notki z tagiem ‘polityka’

białe kruki (1)

22 gru

Porządkowałem biblioteczkę. To jest bardzo przyjemne zajęcie. Pomyślałem, że podzielę się na blogu kilkoma moimi książkami. Takimi, które są bądź najważniejsze, najpiękniejsze, które wywarły na mnie wpływ, do których mam sentyment, albo są po prostu ciekawe – ze względu na swoją historię. Takie moje osobiste białe kruki.

Dziś „Drogowkazy” Daga Hamarskjolda w tłumaczeniu księdza Jana Ziei (o Ziei też będzie w tym cyklu – on nauczył się szwedzkiego, żeby tę książkę przetłumaczyć). Czytałem ją dawno dawno temu, w młodości. Teraz o niej sobie przypomniałem. Hamerskojd był szwedzkim politykiem, ekonomistą i filozofem, dyplomatą, przewodniczącym Organizacji Narodów Zjednoczonych, pośmiertnie przyznano mu Pokojową Nagrodę Nobla.  Był człowiekiem głęboko wierzącym (niektórzy mówią: mistykiem) i jego przekonania znajdowały przełożenie w publicznej działalności. Z ciekawostek: kochał literaturę i pisał haiku. Powiedział kiedyś, że ONZ nie została stworzona po to, żeby na ziemi był raj, ale żeby nie było na niej piekła. I całe życie poświęcił budowaniu mostów między ludźmi, zażegnywaniu konfliktów, szukaniu zgody i pokoju. A działał w trudnych latach 50tych ubiegłego wieku. Przydałby nam się dzisiaj w Polsce…

Hammarskjöld zginął w katastrofie lotniczej nad północną Rodezją w Afryce, leciał z misją pokojową, by zażegnać konflikt w dawnm Kongo Belgijskim. Zestrzeliły go tajne służby RPA, gdzie wcześniej bardzo stanowczo wypowiadał się przeciwko dyskryminacji
rasowej.

„Drogowskazy” to zbiór luźnych myśli, zapisków i wierszy Hamarskjolda. Niektórzy mówią , że to „dziennik duchowy” ale ja uważam, że to przesada – raczej „poetyckie rozważania”. Gdy się to czyta – powiem patetycznie – czuć, że z jego myśli dobro promieniuje. Nie wiem dlaczego nikt Drogowskazów nie wnawia? Wydanie z 1981 roku bywa do kupienia na Allegro i w antykwaiatach za spore pieniądze. Polecam wszystkim, a zwłaszcza politykom, zwłaszcza wierzącym. Są różne modele bycia politykiem i życia wiarą- Dag Hammarskjöld może być  punktem odniesienia. Jest jakaś piękna spójność między jego wiarą a jego działaniem – między tym co myśli, a tym co robi . Szczerość , prawda i zero obłudy. Prawdziwy mąż stanu. Myślę, że warto go dzisiaj przypomnieć.

„Drogowskazy” można czytać na chybił-trafił -zawsze się znajdzie coś mądrego i pięknego.

pięć myśli – wybór subiektywny:

„Zachować milczenie wewnętrzne – nawet wśród hałasu i wrzawy. Być zawsze otwartym i cichym, być jak wilgotny czarnoziem, ogarnięty mocą zapładniającą, gdy pada deszcz i wschodzi ziarno… Jak wielu jeszcze tych, co przedeptują pola w spiekocie dnia i kłębach kurzu.”

„Obym umiał trwać -coraz mocniejszy i coraz prostszy, coraz cichszy i coraz cieplejszy.”

„Stanowisko nigdy nie daje ci prawa do rozkazywania.”

„Nie badaj, dokąd prowadzi każdy twój krok: tylko ten, kto wzrokiem sięga daleko, znajduje właściwą drogę.”

„Człowiek nawet najbardziej aktywny, jeżeli nigdy nie „zbliżył się” do drugiego człowieka, ma uczucie obracania się w świecie nierzeczywistym. Stara baśń: zaklętemu w zwierzę lub w ducha może ludzką postać przywrócić tylko miłość innego człowieka.”

Na  Myślach paradoksalnych  historia o tym, jak Dudi został KOD-owcem i pojechał manifestować –  zapraszam zainteresowanych  - zwłaszcza w dniu, w którym przy słowie „demokracja” w odniesieniu do Polski możemy zacząć stawiać cudzysłów… :(

 

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Facebook
  • Vimeo