RSS
 

Notki z tagiem ‘kuchnia’

zgodnie z tradycją

11 lis

dzisiaj u nas rogale świętomarcińskie. Co prawda tradycja to wielkopolska, ale zatacza coraz szersze kręgi , a w tym roku zatoczyła do nas. Przepis udało się znaleźć najmniej pracochłonny, bo są takie, wedle których rogale się robi pół dnia, wałkuje, mrozi, wałkuje, mrozi, wałkuje, mrozi , ale to może na starość będę się bawił w takie rzeczy ;)  Te moje w smaku też wyszły wyborne -robiłem pierwszy raz, towarzystwo mlaska, więc jestem zadowolony..

Inną fajną tradycją (właściwą świętowaniu dnia  św.Marcina,który pięknie zazębia się ze Świętem Niepodległości) jest jedzenie gęsiny. A i to chyba będzie, bo jedziemy na „Bieg po gęś”, coraz popularniejszy bieg lokalny organizowany przez wójta i plebana w jednej z pobliskich gmin. Impreza całodniowa,  na której to gospodynie z lokalnych kół gospodyń wiejskich mają swoje stoiska i serwują poza rzeczonymi rogalami również nadziewane gęsi. Do Jaculi przyjechała krakowianka jedna – Kaja i wystartują oboje. Ja oczywiście również pobiegnę,chociaż na zdobycie głównej nagrody nie mam żadnych szans (a będzie to wielka upieczona i nadziana gęś). Szansę ma Jacula, któremu w ubiegym roku gęś zwinął sprzed nosa perwien strażak. W tymroku solidnie się przygotował. Zobaczymy jak to będzie – trzymajcie kciuki – wieczorem dopiszę tu suplement jak było i czy jest kolacja  ;)

Czyli, że – wracając do tradycji –  jedni dzisiaj maszerują, inni biegają. My zdecydowanie wolimy to drugie. Swoją drogą to też nowa tradycja na Święto Niepodległości. Bieg będzie widowiskowy – wieczorny, można mieć pochodnię albo czołówkę, bo będzie ciemno i trochę przez las. Biorę latarkę, bo pochodnie coś mi się źle kojarzą (chociaż Kuba zachęca i chce pożyczyć – takie fachowe, rycerskie).

Jako,że przy okazji będę dzisiaj w pracy (firma w której pracuję jest sponsorem i będę wydawał dodatkowe nagrody rzeczowe) będę miał okazję wysłuchania konkursu piosenki patriotycznej. Nie mam nic przeciwko, wręcz przeciwnie: wychodzę naprzeciw – ale jeżeli znowu tak jak w zeszłym roku młodzież będzie śpiewała przez trzy godziny niemal wyłącznie dwie piosenki (Mury i Pierwszą brygadę) to nie zdzierżę i założę słuchawki. Jest tyle fajnych pieśni! Swoją drogą : to jeszcze jedna fajna tradycja, która się odradza przy okazji Święta Niepodległości: wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych, w tym roku nam się chyba nie uda, ale wspomnieć warto. Jeszcze do niedawna takie biesiady organizował u nas Piter .

I jeszcze jedna tradycja, taka nasza – zero portali informacyjnych i telewizji, która zapewne znowu będzie w pierwszym rzędzie skupiać się na tym, co tam zmajstrowali „prawdziwi patrioci” z Młodzieży Wszechpolskiej i ONR. Dajcie spokój! fajny dzień dzisiaj mamy.

Powiesił ktoś może flagę? Ręka do góry?  - to też jest świetna tradycja. W tym roku przegapiliśmy,ale już sobie ustawiłem przypominacz w komórce na rok przyszły. :)

i piosenka na koniec,która bardzo pasuje do notki i okoliczności:

——————————————————————————————————————————–

suplement wieczorny:

udało się! Jacula się spisał, przybiegł cała minutę przed drugim zawodnikiem i taką gąskę przywieźliśmy, właśnie ją konsumujemy -pycha ! :)  :

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Facebook
  • Vimeo