RSS
 

Notki z tagiem ‘blog’

same dygresje (2)

15 lis

co tam u nas? a nic, siedzimy sobie z żoncią i pijemy kawę z syropem karmelowym.Niby nie jestem zwolennikiem smakowych dodatków do szlachetnych napojów jak kawa i piwo, ale czasem się zdarza jakiś wyjątek. I powiem, że niczego sobie ta kawa.

Jeśli zaś chodzi o piwo to pisałem już że nie piję do samgo Bożego Narodzenia? No to piszę. Czasem mam takie zrywy. Jak się sobie czegoś długo odmawia, to potem przyjemność jest większa – mówił pewien ksiądz na kursie przedmałżeńskim. No nic. Zobaczymy. Ciężko idzie,  bo właśnie odkryłem blog Kopyra – najlepszy polski i najpopularniejszy na świecie (!) piwny blog (a raczej vlog). To se chociaż pooglądam i posłucham.

Jeżeli chodzi o Kopyra to taka ciekawostka z blogosfery: otóż wygląda na to, że Lidl w reklamie swojego piwa wykorzystuje wizerunek Tomka Kopyry, podstawiając warzelanego Tomka Kopera o zadziwiająco podobnym wyglądzie. (chwyt luźno kojarzący się z „łódką Bols”, że niby nic,a wszyscy wiedzą o co chodzi) No, że taki koncern nie stać na zapłatę za wykorzystanie wizerunku i musi wstawiać podróbę? Wstyd. W każdym razie w ramach blogowej solidarności, gdy już wrócę do piwa – te lidlowskie będę omijał, tak jak wędliny z Sokołowa. Da ciekawskich tutaj więcej wiadomości

Ale wracając do kawy – to rozmawiamy sobie przy niej o wyborach. Dobrze , że będą . I że skończy się kampania wyborcza ;) No przynajmniej w naszym mieście to w tym roku ich wszystkich pogięło tą reklamą, a zwłaszcza z jej najmniej skuteczną formą jaką jest wrzucanie ulotek do skrzynek pocztowych. Wczoraj wyjąłem ze skrzynki całe pół kilo. Oczywiscie wszystko ląduje w koszu momentalnie. Czy jest na sali ktoś, kto to czyta?

Ilość uśmiechniętych, zazwyczaj lekko przytytych buziek w koniecznie niebieskich koszulach, garniturach i krawatach na plakatach i bilboardach przerosła najśmielsze oczekiwania. Że też nie chciało się nikomu złamać schematu garnitur + uśmiechnięta buźka +plakat lub biboard.

A gosciu, który wczoraj powsadzał na wszystkich osiedlowych trawnikach, na tabliczkach w stylu „nie deptać trawników” plakaty ze swoją podobizną, przeszedł już samego siebie. Topornie to wygląda: kijek + płyta pilśniowa + plakat. Chcąc jednak zrozumieć delikwenta: wszystkie lampy, płoty, słupy i mury były pozajmowane. Ech.. po wyborach mam nadzieję, że zrobią porządek? I nie wiem czy zdają sobie sprawę, że przesyt i nadmiar przynoszą czasem skutek odwrotny od zamierzonego? I że czasem można przekonać do siebie nieco subtelniej, ale z głową? No niektórzy wręcz wkurzają nachalnością i nie mogę już patrzeć na te gębusie na każdej lampie.

Co do kandydatów wygląda na to, że wszyscy chcą praktycznie tego samego: rozwój, rewitalizacja, inwestorzy, mniej bezrobocia, więcej mieszkań . Do tego dochodzi kilka podobnych hasełek: skuteczność , aktywność, przedsiębiorczość i czasami : młodość. W zasadzie wystarczy rzucić kostką… Ja mam jednak swój klucz i głos oddaję na tych, których znam spoza kampanii wyborczej i którym ufam nie przez wzgląd na to co piszą na plakatach, ale przez to co w życiu zrobili. W każdym razie na wybory idziemy wszyscy, jak zawsze.

A propos tego,że wkurzają: rano zadzwonił uchachany Nowy Szef, że sprezentuje nam takie koszulki jednej z facebookowych społeczności. Uśmiechnąłem się również – bo ktoś w końcu trafił w sedno – i jeśli ktoś do tej pory nie zrozumiał mojej pasji to teraz zrozumie:

nieee, no… żartowałem ;) ludzkość mnie nie wkurwia – może tylko czasem przed wyborami… I wciąż uważam , że ludzie są dobrzy z natury, trzeba tylko czasem to dobro z nich wykrzesać

Kawa wystygła. Ale posłuchajmy jeszcze tej piosenki:

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS
  • Facebook
  • Vimeo