RSS
 

o blogu

Cześć, jestem Dudi, a to jest dudi.blog

dlaczego Dudi? – wziął się z ksywy , którą przypięto mi jeszcze w podstawówce (Podroż za jeden uśmech ogladał ktoś?). Gdy już zacząłem pisać bloga Selwa napisał o Paradoksalnym Ptaku Dudim – cyklu rysunków pana Andrzeja Dudzińskiego, który swego czasu ukazywał się w Tygodniku Powszechnym (nota bene: moim ulubionym tygodniku, który od lat czytam od deski do deski i niezmiennie uważam za najlepszy z tygodników opinii). Za młody jestem, by pamiętać ptaka Dudiego (za moich czasów pan Andrzej rysował stworka zwanego Pokrakiem), ale gdy poznałem , to mnie urzekł na tyle, że niemal się z nim utożsamiłem- więc nawet awatar jest rysunkiem Dudiego z internetowej galerii muzeum karykatury.

rys.AndrzejDudziński

Wygląda na to, żejest to jeden z najdłużej istniejących polskich blogów- ana pewno tych, które są prowadzone ciągle w jednej domenie. Prowadzę go nieprzerwanie od 30 czerwca 2001 roku – jakiś  tydzień wcześniej Leszek Talko napisał w Dużym Formacie artykuł o nowym zjawisku w internecie jakim jest blogowanie i że jest taki portal blog.pl. I się wysypało. Dudi.blog jest z wysypu blogów po tym artykule. Są w linkowni aktywne blogi z tego wysypu – kto ciekawski, nich sprawdzi. Choć pojawiały się pokusy zmiany domeny i „pójścia na swoje”, nie ulegnę im, bo w sumie poza nielicznymi zgrzytami – dobrze mi tu. W okresie pisania nie było miesiąca, w którym nie ukazałaby się notka. 

Jeżeli chodzi o blogową filozofię: bloga piszę po to by 1. zapisać – traktuję go jako rodzaj dziennika 2. podzielić się swoim życiem w różnych jego wymiarach (na tyle na ile chcę się podzielić i na ile to co jest do podzielenia może być upublicznione). Stąd znaleźć tu można zupełny misz masz – pasji, przemyśleń, życiowych wydarzeń, przeczytanych tekstow, książek, wysłuchanej muzyki. W różnych momentach życia na co innego kładę akcent – w zależności od tego, co mnie aktualnie zajmuje. To jest stara blogowa szkoła – proste życiopisanie – daleko takiemu blogowi do tych współczesnych , ukierunkowanych, sfokusowanych, tematycznych – i jak znam siebie, bliżej mu raczej nie będzie

Blog sie zmienia razem ze mną. Ewoluuje. Uważni czytelnicy to dostrzegą. Zacząłem go pisać mając 32 lata, dziś mam 46. Dzisiaj jestem zupełnie inny niż ten gość, który zaczynał pisać – i czasem, czytając wczesne notki śmieję się z siebie . Uważam, że bardzo się zmieniłem w tym czasie -zmieniło się i w głowie i w życiu. Po drodze wiele doświadczeń, odkryć , sukcesów, zawodów. Wtedy byłem młodym tatusiem dziś „w drodze” jest mój wnuk, który przyjdzie na świat w lecie.W wielu aspektach jestem dziś zupełnie gdzie indziej niż wtedy, gdy zaczynałem. Zmieniały się pasje, tematy, którymi się zajmuję, zawody, zajęcia,zmieniało się patrzenie na świat, na ludzi, poglądy na wiele rzeczy. Jedne odkreśliłem grubą kreską, pojawiły się inne, nowe. Panta rhei … – i fajnie mieć to zapisane. Są też rzeczy stałe i niezmienne – jak to, że jestem mężem żonci i tatą wielodzietnym,

Bardzo sobie cenię swoich czytelników – wielu traktuję jako blogowych przyjaciół.Gdy się spotykamy, znamy się jak łyse konie. Szczególny „związek” to blogerzy – wzajemnie podlinkowani. To jakiś nowy typ relacji -wirtualnej przyjaźni -, która mogłaby być obiektem badań naukowców. Cieszę się z każdego linka, z polubienia na facebooku, komentarza, maila. To ważne, bo mimo, że blog jest swoistym hobby, z czasem – poprzez relacje jakie się tworzą -staje się czymś więcej- narzędziem komunikacji. Niech Was nie zmyli moja pozorna nieaktywność, introwertycy tak mają, że zanim się zaktywizują to ho ho – dużo czasu musi upłynąć. No właśnie:

W głębi serca (paradoksalnie) jestem samotnikiem. Mówią, że indywidualizm to mój wyróżnik. I mają rację. Ale takich też Pan Bóg po coś stworzył? W każdym razie dobrze mi z tym i lubię siebie takiego. Stąd może – tak jak w życiu raczej nie jestem duszą towarzystwa to również nie bryluję w blogosferze. Podobno „się powinno” dla promocji. Trudno. Ale jakoś daję radę.

Co jest ważne? To, żeby to całe pisanie było w miarę prawdziwe. Piszę ” w miarę”, bowiem uważam, że wszystko co publikujemy jest swego rodzaju kreacją i przechodzi przez nasze bardziej lub mniej uświadomione filtry. Bywały już w blogosferze wielkie zaskoczenia wobec konfrontacji z rzeczywistością :) Żeby zobaczyć jacy jesteśmy naprawdę , trzeba by znajomości osobistej. Blog daje tylko „światełka”. Chociaż po latach te małe światełka dają obraz w miarę czytelny. Ważny jest dla mnie autentyzm i tego pilnuję w swoim pisaniu. Hej! Nie udawaj mądrzejszego niż jesteś, nie udawaj też , że jesteś kim innym. Blogi , które są li tylko kreacją mają krótki żywot. I tu postawmy kropkę.

tyle… reszta jest na blogu można jeszcze zajrzeć do notki „a po cholerę mi ten blog

inne moje blogi:

o książkach –    w siedmiu zdaniach o każdej przeczytanej książce

kulinarny - przepisy podręczne

polityczny – czasem się ożywia, gdy mnie emocje poniosą ;)

————————————————————————————————————————————————————-

teraz kilka uwag technicznych:

  1. komentarz (komentarze są ważne dla blogera – są dwa podejścia do komentowania na blogu: 1 . stara szkoła = komentarz jako odzew na zamieszczony tekst, wyraz poparcia lub dezaprobaty, ślad przeczytania – nie wymagający dodatkowego odzewu. 2. komentarz jako przyczynek do dyskusji toczącej się pod tekstem Osobiście traktuję komentarze gdzieś pomiędzy – nie uważam, że na każdy trzeba odpowiadać, ale z każdego się cieszę.W każdym razie gdy nie ma odzewu na notkę czuję się nieswojo i zastanawiam co zrobiłem nie tak? (jak to introwertyk… ;)  Wystarczy wpisać swój nick lub imię, adres mailowy już niekoniecznie, treść komentarza i zaznaczyć, że się nie jest spamerem. I koniecznie „wyślij” na końcu :)
  2. avatar (obrazek przy komentarzu) co zrobic żeby mieć swój indywidualny i niepowtarzalny? Wystarczy zarejestrować się w serwisie gravatar - tam wgrać obrazek i po wpisaniu nicka i maila na niemal wszystkich platformach blogowych pojawi się ten sam, indywidualny, unikalny avatar (ważne by zawsze wpisywać adres mailowy).
  3. facebook – fanpage na fb traktuję jako tablicę informacyjną – zawsze gdy ukazuje się nowa notka tam o tym informuję, więc gażdy kto polubi dudi.blog na fb jest na bieżąco – wklejam tam czasem różne inne ciekawe rzeczy (ale bez przesady ) -zachęcam :)
  4. jak wstawić film z youtube w komentarzu? bardzo prosto w nawiasie kwadratowym wpisujemy   :                                  youtube UnIKaLnYKODfIlMU – unikalny kod to to, co jest na końcu po znaku / gdy klikniemy przycisk share znajdujący się pod filmem, znajdziemy go rownież w adresie internetowym konkretnego filmu

i na koniec osoby na blogu, krótki przewodnik:

Dudi – wiadomo
Żoncia – też wiadomo :) – dlaczego „żoncia”? -tak zacząłem pisać w czasach, kiedy blog prowadziłem bardzo incognito i nikt z bliskich nie wiedział, że prowadzę bloga a nikt z czytelników nie wiedział kim jestem – i poleciało. nie wiem czy dziś bym użył takiego określenia, zwłaszcza, że w realu tak żonci nie nazywam – ale niech już będzie :)
Dzieci : Misiek (i Ola – żona Miśka), Kuba (zwany też Kubalą), Jacula, Maciek (o rodzinnej ksywie Amaro) i Zuzia
Friend – najbliższy przyjaciel od lat studenckich, Lucy – żona Frienda, Marta Krakowiankajedna  dziewczyny nasze i naszych chłopaków ;)

Nowy Szef - oj tam zaraz Szef – stary kumpel ze szkoły, któremu pomagam w biznesie

Sasetka – moja (nasza?) piesia
i wielu innych Krewnych i Znajomych z realu i z blogosfery

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~andy

    17 kwietnia 2015 o 20:35

    Nie będzie żadnych awatarów, to małe żółte gówienko może być!

     
 

  • RSS
  • Facebook
  • Vimeo