RSS
 

Chorwacja pięć – Suha Punta

16 sie

Dziś pojechaliśmy na jedną ze słynnych plaż na wyspie Rab – Suha Punta. Blisko – 4 km od naszego mieszkanka. Nieco dalej jest równie słynna Kandarola – ale, żeby tam wejść trzeba by było rozebrać się do naga. Pozostaliśmy więc na Suha Punta, bo Towarzystwo czemuś nie było skłonne… ;)

 Ta plaża jest umiejscowiona na zielonej części wyspy –  na półwyspie Kalifront – kilometr dalej zaczyna się rezerwat przyrody Dundo z unikalnymi karłowatymi dębami. Pod takimi dębami znaleźliśmy sobie dzisiejszą miejscówkę – z widokiem na uroczą lazurową zatoczkę. A czas spędziliśmy na czytaniu , pływaniu i oddawaniu się people watching – bo warunki były sprzyjające. Cudownie było! powietrze było! a jakie kolory!

Jak piękne jest to, że ludzie są tak różnorodni! To różnorodność czyni świat ciekawszym.  Pierwsze , co zaobserwowaliśmy:spokój, wymieszanie ras i narodów i jakaś taka harmonia. Wielu ludzi i nikt nikomu nie przeszkadzał. Jeśli alkohol na plaży, to tylko w barze (tu alkohol piją raczej na wieczornych nasiadówach)- spokój, sympatia, wzajemna życzliwość. Można? można.

Spodobała nam się pewna rodzina „grubasków” – rzucali się w oczy, bo wszyscy mieli długie włosy zaplecione w warkocze (mężczyźni także na brodach) , tatuaże oraz słuszną posturę. Mama i tata w okolicach pięćdziesiątki, syn z synową tak przed trzydziestką. Chyba jacyś motocykliści? Na widok tej ekipy bawiącej się w wodzie gumową piłeczką i pływającej na dwóch niewielkich materacykach gęba sama się śmiała. Patrzyłem na młodzież i ich radość życia, na starsze pary z widocznym poczuciem spełnienia. Ciekawym było obserwowanie różnych narodowości – żywiołowych Włochów, spokojnych Anglików, stonowanych Niemców, wesołych Czechów – byli jeszcze Szwajcarzy, Słoweńcy, Słowacy, Bośniacy, Serbowie, dużo Rosjan i Austriaków, trochę Węgrów, . Z Polaków byliśmy tylko my – więc siebie nie obserwowaliśmy :)

I co tu dużo pisać? siedzieliśmy w swoim w swoim grajdołku i było nam bardzo dobrze, w regularnych odstępach czasu zażywaliśmy kąpieli. Było tak pięknie, że aż się nie chciało wracać… W rankingu plaż z tegorocznego wyjazdu Suhą Puntę umirszczamy na drugiej pozycji (zaraz po Zavratnicy). To był nasz ostatni dzień – jutro wracamy… z małym niedosytem, ale podobno tak trzeba.

Do Chorwacji wrócimy – chyba nawet za rok. Dlaczego? Ano dlatego, że tu jest pięknie , spokojnie, względnie blisko i tutejsze klimaty bardzo nam pasują. Można znaleźć spokój,  swoją przestrzeń i naprawdę wypocząć.   I z każdym pobytem coraz lepiej się tu czujemy.

Ostatni odcinek nadam już z Polski – pojutrze, bo jutro pakowanie i wracanie. :)

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Ultra

    18 sierpnia 2017 o 14:11

    Moje dzieci i wnuki wróciły zachwycone życzliwością ludzi, czystością morza i bajecznie żywymi kolorami nieba, wody. Jedzenie mieli w słoikach (domowe pulpety, schabowe, gulasze), makarony, kawę, zupki itp. Natomiast próbowali lokalnych potraw i przywieźli oliwę maslinowo ulje.
    Serdecznie pozdrawiam

     
    • ~dudi

      21 sierpnia 2017 o 11:49

      o! też przywiozłem oliwę ! i mam te same spostrzeżenia – tu w ogóle inaczej podchodzą do wypoczynku – jest dużo spokojniej niż u nas

       
  2. ~Vulpian de Noulancourt

    18 sierpnia 2017 o 21:16

    1. Nie będę próbować dorabiać ideologii do czegoś, co ideologii nie jest warte, ale np. pływanie bez majtek jest o wiele przyjemniejsze niż w nich.
    2. Gorzej z opalaniem, kiedy nie jest się przyzwyczajonym do kontaktu promieni słonecznych ze skórą, która zwykle jest zakryta.
    Pozdrawiam

     
    • ~dudi

      21 sierpnia 2017 o 11:59

      nie mam nic przeciwko nagości plażowej tudzież pływaniu bez niczego – jeśli ktoś lubi – kwestia umowy społecznej (o ile plaza jest wydzielona) – – na opalanie zaś są odpowiednie kremiki ;)

       
  3. ~anna

    6 września 2017 o 10:24

    Wspaniałe prawie rajskie miejsce. Chorwacja z pewnością jest bardzo gościnnym krajem z tysiącami wysp i wysepek na których czas płynie powoli. Pozazdrościć sposobności wypoczynku i kąpieli w czyściutkiej wodzie.

     
 

  • RSS
  • Facebook
  • Vimeo