RSS
 

wieści z drogi

26 cze

Żyję i mam się dobrze, ale póki co ciągle jestem w drodze i nie mam czasu zajrzeć na swojego bloga, a co dopiero na inne. Jak to się mówi: kuję żelazo póki gorące – jest dobra praca, to pracuję, bo nie wiadomo jak długo to potrwa. Po powrocie z Węgier w ubiegły poniedziałek, zdążyłem już zaliczyć Kraków, Warszawę, Lublin i Starachowice. Dziś mam chwilę wolnego więc czem prędzej piszę – choć odłogiem leży notka „węgierska”.

Najciekawsze momenty ostatnich dni były w Lublinie, gdzie zawędrowałem wraz z Miśkiem, ktory dał się wciągnąć do roboty i sporadycznie robimy to w ekipie ojcowsko-synowskiej. Nocowaliśmy u Kneziostwa i było nam bardzo dobrze. Jako, że nie dane mi było być w tym roku na Watrowisku, jakąś namiastką było dopijanie watrowiskowych nalewek. Number one : kardamonówka, którą dopiliśmy do samego końca. :D

Natomiast Kneź wyciągnął nas na obchody sobótkowej nocy na Most Kultury, gdzie w tą najkrótszą noc w roku zagrały Kapela zw Wsi Warszawa, Orkiestra św. Mikołaja i Super Tonic Orkiestra.

Było zjawiskowo, magicznie, nastrojowo –  zwłaszcza, że równocześnie nad rzeką odbywał się spektakl „ogniowy” – po zmroku zapłonęły pochodnie, a wodą płynęły wianki…

Na moście lezała cała pryzma „zielonego” każdy mógł sobie uwić wianek. (bo przecież inna nazwa nocy świętojańskiej to właśnie „wianki”). My skorzystaliśmy z gotowych, już uplecionych – bo przeciż nie mamy doświadczenia w pleceniu – a wyglądało to tak:

Wszystkie zespoły grały wspaniale, ale Kapela Ze Wsi Warszawa rozwaliła system. Muzyka powalająca… zadziwiająca, transowa – niespotykane nigdzie indziej harmonie i instrumenty, które widziałem pierwszy raz w życiu.

Misiek złapał mnie zasłuchanego. Żoncia mówi, że wyglądam na tym zdjęciu jak Tofik ze znanego kabaretu, ale niech tam:

Wracaliżmy z Lublina szczęśliwi i pełni wrażeń. Bo jakżeby inaczej wracać z Lublina? :)

niech na koniec zagra rzeczona Kapela:

 
Komentarze (10)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Dara/Starsza

    26 czerwca 2017 o 22:09

    Zdjęcia wymiatają. I te w wiankach i zasłuchany „Tofik” :) Zapraszamy do Lublina jak najczęściej!!!

     
    • ~dudi

      28 czerwca 2017 o 11:57

      jeśli tylko drogi zawiodą! :)

       
  2. ~Kneź Dreptak

    26 czerwca 2017 o 22:27

    Kapela ze wsi Warszawa rzeczywiście „rozwala system” i w naturze brzmi o wiele lepiej niż na youtube. A grają po prostu świetnie. Co do nieznanych instrumentów, to były tam dwie odmiany suki biłgorajskiej i skandynawska nykelharpa. Tu trzeba zaznaczyć ze KzwW używa suki biłgorajskiej nieco inaczej niż np. Maria Pomianowska i gra glissandami, do czego ten instrument jest jakby stworzony!
    Nykelharpa używana była przez Kapelę św. Mikołaja. Jest to instrument nieco pokrewny lirze korbowej, ale zamiast korby używa się smyczka.
    Z powodu przegadania prawie całej poprzedniej nocy byliśmy wszyscy pod koniec nieco zmęczeni, a jeszcze niebo się na nas uwzięło i mokro było. :D :D :D

     
  3. ~Kneź Okrutnik

    26 czerwca 2017 o 22:38

    W filmiku powyżej jest jeszcze skład z Mają Kleszcz, która mocno wpływała swoją osobowością na cała kapelę. Po jej odejściu zmienił się nieco i charakter muzyki, i sam zespół także, ale trzeba przyznać, że generalnie muzycy się rozwinęli i jest to kapela bardzo dojrzała, świadoma swojej wartości i po prostu świetna! To co usłyszeliśmy to był dynamit i trans w jednym, w niezwykle profesjonalnym wydaniu i wręcz porywające! :)
    No, jak na wrednego knezia to się tu nachwaliłem, ale naprawdę było warto! :)

     
    • ~dudi

      28 czerwca 2017 o 12:06

      o – tutaj znalazłem perełkę z zeszłorocznej Nocy Świętojańskiej – to już jest bliskie temu , co grali w lublinie (przynajmniej w pierwszej części) :)

       
  4. ~Ultra

    27 czerwca 2017 o 14:31

    Miła podróż, bo połączona z próbowaniem nalewek i muzyką.
    Nic nie przebije jednak wianków na głowach.
    Serdecznie pozdrawiam

     
    • ~dudi

      28 czerwca 2017 o 12:08

      Ultro – to się wszystko jakoś zazębiało i łączyło – nalewki, muzyka i wianki :)

       
  5. ~Wachmistrz

    27 czerwca 2017 o 22:11

    Skoro, jak powiadasz, kontentowaliście się kardamonówką, to uznać mogę, że duch mój był z Wami:))
    Kłaniam nisko:)

     
    • ~dudi

      28 czerwca 2017 o 12:11

      :))

       
  6. ~andy

    28 czerwca 2017 o 12:15


    ;-)

     
 

  • RSS
  • Facebook
  • Vimeo